Pomysł, że Święty Mikołaj obserwuje dzieci, to jeden z najstarszych rodzicielskich trików, który pojawia się w tej czy innej formie w niemal każdej rodzinie na początku grudnia. W ostatnich latach, dzięki rosnącej popularności zabaw z udziałem elfów – inspirowanych zagranicznymi tradycjami, w ramach których w domu „pojawia się” elf sprawiła, że pomysł ten stał się jeszcze bardziej powszechny.
Istnieją dwa zupełnie odmienne sposoby prowadzenia tej zabawy, a różnica między nimi jest znacząca.
Święty Mikołaj obserwuje Cię, ponieważ chce wiedzieć, co się z Tobą dzieje. Jest trochę jak dziadkowie mieszkający daleko, którzy cieszą się, wiedząc, że dobrze sobie radzisz.
W tej wersji bycie obserwowanym jest sygnałem, że komuś na Tobie zależy. Dzięki temu dziecko czuje raczej ekscytację niż niepokój.
Święty Mikołaj czuwa i śledzi wszystko. Każdy błąd liczy się przeciwko Tobie, a 6 grudnia nadejdzie czas, aby stawić czoła konsekwencjom.
W tej wersji bycie obserwowanym staje się zagrożeniem. I oto część, o której rzadko mówimy: czterolatek nie wie, co znaczy „wystarczająco dobry”. Nie wie, ile błędów może popełnić. W rezultacie niektóre dzieci naprawdę zaczynają odczuwać niepokój, a rodzice często nawet nie rozumieją, co go wywołało.
• Gdy wydarzy się coś niedobrego, dziecko pyta: „Święty Mikołaj tego nie widział, prawda?”.
• Zaczyna negocjować, co można uznać za złe zachowanie, a co nie.
• Na początku grudnia zaczyna mieć problemy ze snem, mimo że wcześniej ich nie było.
• Zaczyna donosić na zachowanie innych dzieci.
• Zamiast odczuwać ekscytację, dziecko staje się ostrożne lub zaniepokojone za każdym razem, gdy pada wzmianka o Świętym Mikołaju.

Kluczowe jest to, czego Święty Mikołaj szuka, gdy obserwuje dziecko. Jeśli wypatruje błędów, zamienia się to w nadzór. Jeśli jednak dostrzega chwile, w których maluch daje z siebie wszystko – staje się to magią.
• „Święty Mikołaj nie sprawdza, czy przez cały czas byłeś grzeczny. Chce widzieć, że się starasz.”
• „Wiem, że miałaś dziś trudny dzień. Święty Mikołaj też to widział. Wie, że bywa ciężko.”
• „Nie musisz być idealna, żeby Święty Mikołaj był z Ciebie dumny.”
Nie musisz wyjawiać prawdy o Świętym Mikołaju, aby to naprawić. Po prostu zmień zasady: „Rozmawiałem ze Świętym Mikołajem. Chce, żebyś wiedział, że nie zapisuje Twoich błędów w notatniku”.
Dziecko w wieku od czterech do sześciu lat prawdopodobnie to zaakceptuje, ponieważ słowa Świętego Mikołaja mają dla niego większą wagę niż to, w co wierzyło wcześniej.
Właśnie na tym opiera się idea książki Pamiętnik Świętego Mikołaja: Święty Mikołaj przez cały rok obserwował Twoje dziecko za pomocą swojego magicznego lustra, ale przesłanie tej książki jest takie, że nie liczy się bycie idealnym, ale wysiłek. W tym przypadku bycie obserwowanym nie polega na ocenianiu błędów. Chodzi o pokazanie, że komuś zależy.
Pomysł, że Święty Mikołaj wszystko obserwuje, sprawdza się dobrze, gdy dzięki niemu dziecko czuje, że komuś na nim zależy. Staje się natomiast szkodliwy, jeśli wywołuje u dziecka poczucie, że jest ciągle kontrolowane. Te same słowa mogą nieść jeden lub drugi przekaz, więc wszystko zależy od tego, w jaki sposób zostaną wypowiedziane.